"Wybudowałem pomnik. Trwalszy niż ze spiżu. Strzelający nad ogrom królewskich piramid..." czyli te słynne Horacyjnie słowa o trwałości tego co zbudował to chyba bardziej niż swój grób miałby na myśli swoje dzieła jakie po sobie pozostawił. Ale jak to ja pięknie na swoim procesie mówiłam:"Nie ma nic na 100 %. Nawet w ojcostwie istnieje zawsze ten 1 % wątpliwości pozwalający wątpić,że dany mężczyzna nie jest ojcem..." i to też tyczy się trwałości grobów czy innych pomników nawet i przyrody.
https://www.o2.pl/informacje/zdjecie-z-gdanska-karteczka-naklejona-na-grobie-7211775803698112a
Nic nie jest wieczne. Nawet jak nas pochowano to i tak nie zaznajemy świętego spokoju, ponieważ zawsze znajdzie się jakieś "ale" w odnośnie naszej egzystencji także i po śmierci. Dobrze,że cmentarze informują w odnośni likwidacji grobów, ponieważ wtedy człowiek ma czas aby móc ostatecznie pożegnać się lub nie z daną zmarłą osobą.
Kiedyś gdy jeszcze zarabiałam na siebie kasę na ulotkach to myślałam o tym aby na poważnie opłacić jakiś opuszczony grób i w ten oto sposób zaopiekować się zmarłym jaki odszedł no pochowany ubogo czy jako NN lub przez opiekę. Ale nie stać mnie po prostu na to. Jedyne co to mam długi i komornika więc musze uważać w odnośni tego aby jeszcze bardziej się nie pogłębić w swoich zadłużeniach. Jest u mnie jak jest ale naprawdę trzeba czasem móc pochylić się nad czyimś losem aby móc docenić to co się ma.
Nie ma nic trwałego. Dziś istniejemy a jutro może nas nie być-także i naszych grobów. Czemu o tym piszę??? Otóż zbliża się moja rocznica-9 kwietnia. W 2015 roku to był dzień jaki rzutował na całę moje dotychczasowe życie. To spowodowało,że dziś myślę o tym co by było gdyby na przykład moje "próby" doszły do skutku i czy doceniłabym w ogóle to co mam dzisiaj...Pamiętajmy,że ludziom się życie różnie toczy bo nigdy nie wiadomo jak potoczą się jeszcze nasze losy gdy nie będziemy pamiętać o tym,że dziś jesteśmy tu a jutro możemy być już "tam".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz