Pamiętam jak dziś jak zasypiając na wieczór w tle aby lepiej mi się spało leciał utwór "Szalone życie" autorstwa Geska. Jak słyszałam tenże oto utwór to aż płakać mi się chciało bo ja sama byłam nueco jak ta "lampa nocą na przekór sztormom". Walczyłam wtedy z Babą Karaluch i szukałam praktyk na studiach jakie to wtedy znalazłam u tej Sandry jaką tu opisywałam i odbyły się one 1 kwietnia rok temu a ja walcząc jak ta "lampa nocą na przekór sztormom" myslałam,że będzie wszystko ok...
W tym samym mniej więcej czasie owy Gesek jaki o tej lampie śpiewał usłyszał straszną diagnozę-miał mieć raka żołądka i dziś jest już po operacji za jaką dziękował lekarzom:
Ja też jestem walcząca i chociaż nie udało mi się po raz kolejny ukończyć studiów to wyniosłam z tego trochę wiadomości jak i wiedzy. Ja będąc lampą nocą jak świeci na przekór sztormom pisałam nawet o tym,że walczę i jak walczę do mojej koleżanki-Marron z Milanówka. Będąc taką przysłowiową "lampą" postanowiłam przyozdobić sobie swój pokój lampkami i po ciemku jest u mnie tak przytulnie jak u zbierającej lampy Hotaru:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz