O ile imię "Klaudia" oznacza osobę "kulawą" albo imię "Balbina" "jąkałę" o tyle są nawet i niewinne i niepozorne imiona jakie nie u nas a za granicą mogą powodowac wstyd czy dziwne uwagi. Pod przykład taka "Beata" to w Rumunii osoba "pijana" albo "Jarek" to tureckie "genitalia" u nas tez to ostatnie imię może symbolizować palenie papierosów czyli "jaranie".
Jak czytam takie artykuły jak ten poniżej to naprawdę aż mi sie wesoło robi:
Tak jak imię Hanna w Japonii może przypominać "Hana" czyli "kwiat" albo imię Amelia to nie tyle co po łacinie "brak kończyn" ale po Japońsku "deszcz" więc naprawdę niektóre imiona dziwnie brzmią. Może i niektórzy noszą uniwersalne imiona typu "Anna" czy "Jan" i można to przerobić na "Ana" lub inne tam "Ian" ale pecha mają ci ludzie jakim nadano imiona przypominające wulgarne zwroty, dziwne przydomki czy nawet i nazwy chorób po łacinie albo przypadłości to co innego jakby ktoś nadał synowi na imię Katz za granica to w Polsce owy Katz miałby przekichane bo jego imię brzmi jak...kac po imprezie!!!
Zawsze jednak można zamienić czy zastąpić imię ciekawym pseudonimem jakim do nas będą się zwracać nawet i za granicą. Jak ktoś planuje być światowym to polecam aby wybrał sobie taki pseudonim jaki dobrze będzie brzmieć w międzynarodowym środowisku. Tak więc można i zrobić ze zwykłej Tamary "Temari "bądź z Weroniki "Berenikę" i nie będzie to nikomu się źle kojarzyło. Ale ja jestem zwolenniczką tego,że niechaj każdy nazwie się jak chce byle by nie robił nikomu czy sobie tą nazwą krzywdy.
Jak np jedni twierdzą,że matka nazywając swojego syna "Demetriusz" czy inny tam "Brajan" robi mu krzywdę bo przecież to pierwsze jest zbyt oryginalne a to drugie kojarzy się z biedą i pospólstwem na równi z "Sebixem" czy innym tam "Januszem". Ale żadne z takich imion to przecież nie odnosi się do złych osób typu Adolf ale o ile Adolfa wszyscy kojarzą to nadal spotyka się Józefów czy innych tam Benito.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz